{"id":489,"date":"2013-01-16T13:14:27","date_gmt":"2013-01-16T12:14:27","guid":{"rendered":"http:\/\/mamo.art.pl\/?p=489"},"modified":"2013-01-16T13:15:09","modified_gmt":"2013-01-16T12:15:09","slug":"andrzej-kisielewski-dwie-formy-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/mamo.art.pl\/?p=489","title":{"rendered":"Andrzej Kisielewski, DWIE FORMY."},"content":{"rendered":"<h2>Andrzej Kisielewski, DWIE FORMY.<\/h2>\n<p>Marzanna Morozewicz maluje obrazy o bardzo osobistej narracji. Mog\u0142oby si\u0119 r\u00f3wnie\u017c wydawa\u0107, \u017ce jej malarstwo jest pr\u00f3b\u0105 szukania jakiej\u015b w\u0142asnej teorii formy (co ju\u017c na przyk\u0142ad dla Kandynskiego stanowi\u0142o podstaw\u0119 wszelkiego do\u015bwiadczenia artystycznego). Mo\u017cna wi\u0119c s\u0105dzi\u0107, \u017ce sens tych obraz\u00f3w lub jak chcia\u0142by Roland Barthes &#8211; &#8222;tekst&#8221; &#8211; wynika z formy i r\u00f3wnocze\u015bnie w niej (w rozumieniu ju\u017c czysto malarskim) si\u0119 te\u017c zawiera. Artystka maluje jednak bardziej intuicyjnie ni\u017c pod wp\u0142ywem wcze\u015bniej przyj\u0119tych i nast\u0119pnie konsekwentnie realizowanych za\u0142o\u017ce\u0144. Intuicyjne malowanie zak\u0142ada element niepewno\u015bci i dlatego nie znajdziemy tutaj \u015bwiata uporz\u0105dkowanego i daj\u0105cego si\u0119 \u0142atwo okre\u015bli\u0107 i przewidzie\u0107.<br \/>\nKa\u017cdy obraz jest w istocie innym opowiadaniem i pomimo wsp\u00f3lnoty narracyjnej tworzy oddzielny \u015bwiat &#8211; cz\u0119sto o odr\u0119bnej poetyce. Mamy wi\u0119c do czynienia bardziej z szukaniem rzeczywisto\u015bci form &#8211; wynajdywaniem ich wzajemnych relacji i wsp\u00f3lnego dla\u0144 kontekstu ni\u017c jednoznacznym tego okre\u015blaniem niejako z g\u00f3ry. Obrazy Marzanny Morozewicz na og\u00f3\u0142 nie tworz\u0105 wi\u0119c zamkni\u0119tej i sztywno okre\u015blonej konstrukcji malarskiej w tradycyjnym rozumieniu.<br \/>\nStanowi\u0105 raczej jej negacj\u0119. To powoduje, \u017ce taki spos\u00f3b w pracy nad obrazem musi by\u0107 dla artystki bardzo trudny.<br \/>\nW malarstwie Marzanny Morozewicz nic w\u0142a\u015bciwie nie jest pokazane wprost.<br \/>\nWszystko jest na sw\u00f3j spos\u00f3b \u015bciszone i skryte, chocia\u017c czuje si\u0119 tutaj si\u0142\u0119 niepokoj\u0105cych emocji.<br \/>\nFormy przez ni\u0105 malowane nasycone s\u0105 bowiem specyficznie osobistymi znaczeniami.<br \/>\n\u201cForma to wyraz wewn\u0119trznych tre\u015bci\u201d &#8211; pisa\u0142 w 1912 roku Kandynski. W przeciwie\u0144stwie do malarstwa Kandynskiego tutaj nie jest to forma wyzwolona i nie ma te\u017c ujawnia\u0107 swojej niematerialnej istoty. W malarstwie Marzanny Morozewicz jest ona bowiem nad wyraz materialna i odnosi si\u0119 nie tyle do pierwiastka duchowego (jak chcia\u0142by Kandynski) ile bardziej do fizycznej doczesno\u015bci. Wyciszenie tych obraz\u00f3w przy bli\u017cszym spojrzeniu okazuje si\u0119 r\u00f3wnie\u017c by\u0107 jedynie pozorne. Pod warstw\u0105 pewnej dekoracyjno\u015bci owe cz\u0119sto nieokre\u015blone w swoim kszta\u0142cie i zgaszone w sensie kolorystycznym formy okazuj\u0105 si\u0119 by\u0107 nasycone i\u015bcie biologiczn\u0105 witalno\u015bci\u0105. Kolor za\u015b zdaje si\u0119 by\u0107 nie tyle prymarnym budulcem obrazu lecz przede wszystkim no\u015bnikiem mitologii okre\u015blonej przez artystk\u0119, kt\u00f3rej nie chce ona wprost ujawnia\u0107. Dwa tr\u00f3jk\u0105ty, zbudowane delikatnie \u017c\u00f3\u0142ci\u0105, mog\u0105 wi\u0119c w jej obrazach krzykliwie wy\u0142ania\u0107 si\u0119 z bia\u0142o\u017c\u00f3\u0142tego t\u0142a. Innym razem dwie szarob\u0142\u0119kitne p\u0142aszczyzny, pomimo stanu pozornej r\u00f3wnowagi swoj\u0105 wzajemn\u0105 relacj\u0105 mog\u0105 tworzy\u0107 rodzaj energetycznego napi\u0119cia. Mog\u0105 to by\u0107 formy p\u0142ynne, na sw\u00f3j spos\u00f3b biologiczne &#8211; okre\u015blone zamaszystym ruchem p\u0119dzla. Innym razem artystka tworzy obraz umieszczaj\u0105c we\u0144 kszta\u0142ty poddane racjonalnym za\u0142o\u017ceniom geometrii &#8211; tr\u00f3jk\u0105t lub prostok\u0105t.<br \/>\nWszystkie te znaki malarskie, p\u0142aszczyzny, kszta\u0142ty lub barwne \u015blady tworz\u0105 okre\u015blony przez artystk\u0119 nastr\u00f3j obrazu. Dzieje si\u0119 tak poprzez wyszukanie w p\u0142aszczy\u017anie p\u0142\u00f3tna ich wzajemnych relacji, ich dynamiki lub statyki, d\u017awi\u0119czno\u015bci lub wyciszenia barwy. Wszystko za\u015b sk\u0142ada si\u0119 na to,\u017ce owe formy malarskie mog\u0105 pozostawa\u0107 wobec siebie w relacjach czasami partnerskich lub znajdowa\u0107 si\u0119 w stanie irytuj\u0105cego napr\u0119\u017cenia. Obrazy Marzanny Morozewicz objawiaj\u0105 specyficzny rodzaj witalno\u015bci, co wskazuje \u017ce mamy do czynienia z refleksj\u0105 dotycz\u0105c\u0105 zar\u00f3wno sfery \u017cyciowej jak i czysto malarskiej. Mo\u017cna bowiem spojrze\u0107 na jej malarstwo jako na specyficzny rodzaj figuracji, kt\u00f3rej znamieniem sta\u0142aby si\u0119 skryta, bo nie dos\u0142owna, antropomorfizacja formy malarskiej. Tw\u00f3rczo\u015b\u0107 artystki by\u0142aby w takim uj\u0119ciu ukazywaniem &#8211; jak si\u0119 mo\u017ce wydawa\u0107 &#8211; tre\u015bci bardzo osobistych, niemal intymnych w zewn\u0119trznym, a wi\u0119c wizualnym kszta\u0142cie obrazu. Zasadniczym jednak leitomtivem wspomnianej na wst\u0119pie narracji staj\u0105 si\u0119 dwie formy, pojmowane w spos\u00f3b przede wszystkim malarski.<\/p>\n<p>Tekst zosta\u0142 opublikowany w katalogu do wystawy DWIE FORMY, Galeria Bia\u0142a, Lublin 1996.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Andrzej Kisielewski, DWIE FORMY. Marzanna Morozewicz maluje obrazy o bardzo osobistej narracji. Mog\u0142oby si\u0119 r\u00f3wnie\u017c wydawa\u0107, \u017ce jej malarstwo jest pr\u00f3b\u0105 szukania jakiej\u015b w\u0142asnej teorii formy (co ju\u017c na przyk\u0142ad dla Kandynskiego stanowi\u0142o podstaw\u0119 wszelkiego do\u015bwiadczenia artystycznego). Mo\u017cna wi\u0119c s\u0105dzi\u0107, \u017ce sens tych obraz\u00f3w lub jak chcia\u0142by Roland Barthes &#8211; &#8222;tekst&#8221; &#8211; wynika z formy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/489"}],"collection":[{"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=489"}],"version-history":[{"count":2,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/489\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":495,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/489\/revisions\/495"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=489"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=489"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=489"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}