{"id":501,"date":"2013-01-16T13:19:36","date_gmt":"2013-01-16T12:19:36","guid":{"rendered":"http:\/\/mamo.art.pl\/?p=501"},"modified":"2013-01-16T13:19:36","modified_gmt":"2013-01-16T12:19:36","slug":"danuta-karny-swiat-koloru-w-obrazach-marzanny-morozewicz-2","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/mamo.art.pl\/?p=501","title":{"rendered":"Danuta Karny, \u015aWIAT KOLORU W OBRAZACH MARZANNY MOROZEWICZ."},"content":{"rendered":"<h2>Danuta Karny, \u015aWIAT KOLORU W OBRAZACH MARZANNY MOROZEWICZ.<\/h2>\n<p>Dzie\u0142o sztuki otrzymuje od swego tw\u00f3rcy specjaln\u0105 rol\u0119 przenoszenia informacji. Ka\u017cdy artysta malarz zamyka w obrazie zamierzon\u0105 tre\u015b\u0107, blisk\u0105 swoim prze\u017cyciom i pogl\u0105dom. Obraz malarski funkcjonuje samodzielnie, kiedy odbiorca ma do czynienia z samym dzie\u0142em i stara si\u0119 zrozumie\u0107 tw\u00f3rczy zamiar autora. \u201eW tej pierwotnej fazie spotkania z obiektem sztuki obecne s\u0105 ju\u017c wszystkie elementy zdarzenia, kt\u00f3re ma si\u0119 rozegra\u0107, cho\u0107 na razie s\u0105 one przed \u015bwiadomo\u015bci\u0105 odbiorcy zakryte. Namalowany obraz jest przecie\u017c gotowy i oddzia\u0142uje tym, co w nim jest. Ale i stoj\u0105cy przed nim odbiorca jest gotowy, ma okre\u015blon\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107 estetyczn\u0105, takie a nie inne do\u015bwiadczenia \u017cyciowe, ma swoj\u0105 wizj\u0119 \u015bwiata i sw\u00f3j system warto\u015bci. W ka\u017cdym razie od pierwszej chwili nawi\u0105zuj\u0105cego si\u0119 kontaktu z dzie\u0142em odbiorca uderzony jest ca\u0142\u0105 jego postaci\u0105, kt\u00f3r\u0105 spostrzega i rejestruje nie wiedz\u0105c jeszcze, jakie to elementy czy cechy obiektu powoduj\u0105 w nim rezonans wewn\u0119trzny, kt\u00f3ry czuje.\u201d1 Tre\u015bci ukryte w tym dziele staj\u0105 si\u0119 widzialne poprzez \u015brodki artystyczne, kt\u00f3rymi dany obraz dysponuje.<br \/>\nMoje rozwa\u017cania opieram na wybranych obrazach Marzanny Morozewicz wystawionych w Toruniu w galerii \u201eNad Wis\u0142\u0105\u201d w maju 1997 roku. Cykl obraz\u00f3w \u201eOtwarcie \u2013 wnikni\u0119cie\u201d ujmuje bogactwem barwy i wnikliwym jej poszukiwaniem w\u0142a\u015bciwym dla ka\u017cdego obrazu. Porz\u0105dkowi barwy po\u015bwi\u0119ca autorka w swoich obrazach wiele miejsca. Struktura artystyczna w obrazach Marzanny Morozewicz jest przejrzysta. Autorka wi\u0105\u017ce bowiem barw\u0119 i form\u0119 w nierozerwaln\u0105 jedno\u015b\u0107, utrzymuje r\u00f3wnowag\u0119 mi\u0119dzy kolorem i form\u0105, powiedzia\u0142abym, \u017ce kolor s\u0142u\u017cy jednemu i drugiemu zadaniu. Marzanna Morozewicz rezygnuje z rozdrabniania formy na p\u0142aszczy\u017anie p\u0142\u00f3tna. Operuje du\u017c\u0105 plam\u0105 logicznie wkomponowan\u0105 w malarsk\u0105 przestrze\u0144. Obrazy autorki zachwycaj\u0105 dzia\u0142aniem koloru, gr\u0105 \u015bwiat\u0142a i cienia. Artystka stara si\u0119, aby elementy fizyczne obrazu zosta\u0142y zauwa\u017cone. Przez zachowanie dotkni\u0119\u0107 p\u0119dzla podkre\u015bla materialn\u0105 malarsko\u015b\u0107 swoich p\u0142\u00f3cien.<br \/>\nSystem koloru w obrazach Marzanny Morozewicz jest g\u0142\u0119boko przemy\u015blany. Autorka maluj\u0105c, chce stworzy\u0107 p\u0142\u00f3tno odpowiadaj\u0105ce jej prze\u017cyciom wewn\u0119trznym. Daje odbiorcy gr\u0119 dzia\u0142a\u0144 plastycznych, by zrozumia\u0142 on, \u017ce obraz powinien by\u0107 rozwi\u0105zany po malarsku. Interesuj\u0105ce jest \u0142\u0105czenie rozmaitych kolor\u00f3w w zakresie niewielkiego fragmentu du\u017cej plamy barwnej, a przy tym zachowanie r\u00f3wnowagi \u015bwietlnej i r\u00f3wnomiernego napi\u0119cia w postrzeganej przez odbiorc\u0119 p\u0142aszczy\u017anie obrazu. Spokojne relacje mi\u0119dzy barw\u0105 i form\u0105 daj\u0105 odbiorcy mo\u017cliwo\u015b\u0107 pe\u0142niejszego wnikania w struktur\u0119 dzie\u0142a malarskiego, kt\u00f3re przemawia harmoni\u0105 przenikaj\u0105cych si\u0119 wzajemnie barw i kszta\u0142t\u00f3w. Marzanna Morozewicz nie interpretuje \u015bwiata rzeczywistego, potrafi jednak zachwyci\u0107 odbiorc\u0119 i zatrzyma\u0107 go. Ukazane na p\u0142\u00f3tnach kszta\u0142ty oddaj\u0105 nastr\u00f3j spokoju i tajemniczo\u015bci, poruszaj\u0105 wyobra\u017ani\u0119 widza. \u201eJeste\u015bmy stworzeniami ekspresyjnymi. Naszej obecno\u015bci w \u015bwiecie towarzyszy ekspresyjne promieniowanie. Polega ono na dawaniu wyrazu prze\u017cytym do\u015bwiadczeniom lub na odnajdowaniu dla nich wyrazu. Wyra\u017camy siebie na r\u00f3\u017cne sposoby zar\u00f3wno wtedy, gdy tworzymy, jak i gdy odbieramy sztuk\u0119.\u201d2 Marzanna Morozewicz czerpie natchnienie z otaczaj\u0105cego j\u0105 \u015bwiata, przetwarzaj\u0105c go wed\u0142ug indywidualnych potrzeb, odwo\u0142uje si\u0119 do w\u0142asnej fantazji i wyobra\u017ani. Tworz\u0105c swoje obrazy odkrywa przed nami wci\u0105\u017c nowe warto\u015bci, nowe sposoby postrzegania i tym zadziwia odbiorc\u0119. W jej obrazach barwa odgrywa wa\u017cn\u0105 rol\u0119. Du\u017ce p\u0142\u00f3tna urzekaj\u0105 \u015bwietlisto\u015bci\u0105 barw i kszta\u0142tem przemy\u015blanych form zaczerpni\u0119tych jakby z makrokosmosu. \u201e(\u2026) sztuka prowokuje odbiorc\u0119, by odkry\u0142 tak\u017ce samego siebie. A wreszcie by u\u017cywa\u0142 jej jako zast\u0119pczego \u015brodka dla w\u0142asnej ekspresji.\u201d3 W obrazie (olej na p\u0142\u00f3tnie, 130x150cm) \u201eBez tytu\u0142u\u201d z 1997 roku, autorka pokazuje wnikliw\u0105 prac\u0119 nad barw\u0105. Jasna linia przecinaj\u0105ca granatowo \u2013 b\u0142\u0119kitne t\u0142o jest elementem dominuj\u0105cym w kompozycji obrazu, na kt\u00f3rym, przy pierwszym spojrzeniu, zatrzymuje si\u0119 nasz wzrok. Linia \u0142amana jest subtelnie wypracowan\u0105 form\u0105 o r\u00f3\u017cnorodnych niuansach barwnych, przypominaj\u0105cych brzmienie ton\u00f3w muzycznych. \u015awietlisto\u015b\u0107 linii uzyskuje autorka poprzez dodanie do \u017c\u00f3\u0142cieni i bieli drobin r\u00f3\u017cu weneckiego, oran\u017cu, fiolet\u00f3w, niebiesko\u015bci i delikatnych, prawie niedostrzegalnych zieleni zgaszonych czerwieni\u0105. Barwa niebieska okre\u015blaj\u0105ca t\u0142o kontrastuje ze \u015bwietlist\u0105 form\u0105 linearn\u0105. Artystka poszukuje najw\u0142a\u015bciwszej (w jej odczuciu) barwy t\u0142a, miesza b\u0142\u0119kit paryski z ultramaryn\u0105, zabarwia go drobinami bieli, karmin\u00f3w i zieleni. My\u015bl\u0119, \u017ce owa traktowana malarsko niebieska p\u0142aszczyzna wi\u0105\u017ce si\u0119 z duchowo\u015bci\u0105 i kontemplacj\u0105, przypominaj\u0105c przestrze\u0144 zawart\u0105 mi\u0119dzy niebem a ziemi\u0105. Przestrze\u0144, kt\u00f3ra zaprasza, otwiera mo\u017cliwo\u015bci. \u201eCzym jest pe\u0142ne otwarcie? W znaczeniu najbardziej osobistym jest ono warunkiem istnienia.\u201d4 Ka\u017cdy z nas w relacji z otoczeniem powinien by\u0107 otwarty. \u201eTym bardziej, gdy o cz\u0142owieku m\u00f3wimy, \u017ce jest otwarty, mamy na my\u015bli swobod\u0119 przyswajania \u015bwiata, zdarze\u0144, informacji, ludzkich postaw i zdolno\u015bci cieszenia si\u0119 r\u00f3\u017cnorodno\u015bci\u0105 zjawisk.\u201d5<br \/>\nPrzyswajaj\u0105c informacje komunikowane w dzie\u0142ach malarskich, zbyt cz\u0119sto skupiamy uwag\u0119 na formie. W\u00f3wczas zdarza si\u0119 nam pomin\u0105\u0107 g\u0142\u0119bsz\u0105 analiz\u0119 subtelno\u015bci kolorystycznych. Marzanna Morozewicz chce uwra\u017cliwi\u0107 odbiorc\u0119 na przekaz zawartych w obrazie zjawisk, na rozumienie tre\u015bci komunikowanych form\u0105 i barw\u0105. Poprzez dzia\u0142alno\u015b\u0107 tw\u00f3rcz\u0105 autorka pokazuje odbiorcy trud otwierania siebie. Znamienne dla mnie by\u0142y s\u0142owa autorki wypowiedziane w jej pracowni malarskiej: \u201egdybym tu nie sp\u0119dzi\u0142a chocia\u017c jednej godziny w tygodniu, uwa\u017ca\u0142abym ten tydzie\u0144 za stracony.\u201d W powy\u017cszym stwierdzeniu zawarte jest pragnienie dawania i otwierania si\u0119 dla otoczenia, dla \u015bwiata. \u201eKto odejmuje trud otwierania siebie, nie rozstaje si\u0119 z ryzykiem.\u201d6 Zapewne nie omin\u0119\u0142a autorki refleksja, czy odbiorca dostrze\u017ce, ile wysi\u0142ku i \u017cmudnych docieka\u0144 nale\u017cy w\u0142o\u017cy\u0107 w interpretacj\u0119 barwn\u0105 p\u0142\u00f3cien, aby by\u0142y one takimi, jakie chce okaza\u0107 widzowi artysta. Obrazy Marzanny Morozewicz cechuje g\u0142\u0119boka logika kolorystyczna, b\u0119d\u0105ca wyrazem jej wewn\u0119trznych potrzeb i poszukiwa\u0144. \u201eJest to suma obserwacji koloru niejako \u201eponadczasowa\u201d, obowi\u0105zuj\u0105ca ka\u017cdego malarza, a korzenie takiej postawy si\u0119gaj\u0105 renesansu.\u201d7 Marzanna Morozewicz pracuje nad kolorem, unika przypadkowo\u015bci.<br \/>\nObraz autorki \u201eBez tytu\u0142u\u201d (olej na p\u0142\u00f3tnie, 130x150cm, 1997r.) odczytuj\u0119 jako otwieranie si\u0119 z\u0142o\u017conej kartki papieru, umieszczonej w ciemnej przestrzeni o ultramarynowo \u2013 r\u00f3\u017cowych tonach barw. Jasn\u0105 p\u0142aszczyzn\u0119 (nazwan\u0105 przeze mnie kartk\u0105 papieru) wchodz\u0105c\u0105 w granatow\u0105 przestrze\u0144, artystka traktuje \u015bwiat\u0142ocieniowo. Wype\u0142nia j\u0105 pastelowymi barwami pocz\u0105wszy od szaro \u2013 \u017c\u00f3\u0142tych, do wzmocnionych \u017c\u00f3\u0142cieni, kt\u00f3re zabarwia zieleniami z domieszk\u0105 szaro\u015bci. Kompozycja obrazu ma charakter diagonalny. Harmonia barwna pozbawiona kontekst\u00f3w, wycisza i nadaje kompozycji lekko\u015bci. Opisana wy\u017cej malarska interpretacja stanowi o sile dzia\u0142ania obrazu, kt\u00f3ry nie jest zagmatwany drobiazgami. Marzanna Morozewicz odwo\u0142uje si\u0119 tu do skojarze\u0144 widza. Prowokuje je prac\u0105 nad kolorem i logik\u0105 kompozycji. Zdawa\u0142oby si\u0119, \u017ce wszystkie elementy obrazu (barwa i forma) czekaj\u0105 na widza, kt\u00f3ry po\u0142\u0105czy je w\u0142asn\u0105 my\u015bl\u0105. Autorka nie m\u00f3wi wszystkiego do ko\u0144ca, otwiera mo\u017cliwo\u015bci, zach\u0119ca.<br \/>\nW obrazie \u201eBez tytu\u0142u\u201d (olej na p\u0142\u00f3tnie, 116x89cm, 1997r.) artystka pokazuje form\u0119 o p\u0142ynnym, niemal\u017ce symetrycznym, kszta\u0142cie wype\u0142nionym wielo\u015bci\u0105 zharmonizowanych barw: z\u0142amanymi r\u00f3\u017cami, fioletami z domieszk\u0105 \u017c\u00f3\u0142cieni i wyszukanymi zieleniami z domieszk\u0105 niebiesko\u015bci. Czuje si\u0119 tu d\u017awi\u0119czno\u015b\u0107 gamy barwnej. R\u00f3\u017cowa przestrze\u0144 jakby zaprasza odbiorc\u0119 i przypomina o widzeniu \u015bwiata przez \u201er\u00f3\u017cowe okulary\u201d. Autorka wra\u017cliwie traktuje ca\u0142\u0105 powierzchni\u0119 p\u0142\u00f3tna, przekazuje zawarte w obrazie zjawiska w relacji wzajemnego przenikania si\u0119 formy i barwy.<br \/>\nRozumienie tre\u015bci zawartych w obrazach Marzanny Morozewicz jest proste, a zarazem bardzo indywidualne. System koloru jest przemy\u015blany, chocia\u017c czasami przez odbiorc\u0119 w pe\u0142ni niezauwa\u017cony i w\u0142a\u015bciwie \u2013 niedoceniony. Autorka kieruje si\u0119 intuicj\u0105, nie opiera si\u0119 na naukowych teoriach o barwie. Praca tw\u00f3rcza jest dla niej rozkosz\u0105, dzi\u0119ki kt\u00f3rej ukazuje nam prawdy niedost\u0119pne dla ludzkiego wn\u0119trza inn\u0105 drog\u0105. Malarstwo koloru \u201ejest to malarstwo wspania\u0142e w swym bogactwie, imponuj\u0105ce \u015bwietno\u015bci\u0105 rozwi\u0105za\u0144 (\u2026). Istniej\u0105 ca\u0142e poematy brzmie\u0144, l\u015bnie\u0144, zawiesisto\u015bci barwy, jej fizycznej cudowno\u015bci. Warto\u015b\u0107 koloru, cz\u0119sto opuszcza tu sw\u00f3j macierzysty port, jakim jest wzrok i przenosi si\u0119 w rejony zmys\u0142owo\u015bci szeroko poj\u0119tej.\u201d8<br \/>\nKa\u017cde z opisanych kolejno p\u0142\u00f3cien \u017cyje ze sob\u0105 w \u015bcis\u0142ej powiedzia\u0142abym, \u201esymbiozie\u201d. Dzie\u0142a malarskie Marzanny Morozewicz zawieraj\u0105 obiektywn\u0105 realno\u015b\u0107 skierowan\u0105 na zewn\u0105trz, poza zasi\u0119g naszego do\u015bwiadczenia i poznawalnego \u015bwiata, otwieraj\u0105c szczelin\u0119 na niesko\u0144czono\u015b\u0107, w\u0142\u0105czaj\u0105 odbiorc\u0119 w tajemnic\u0119 otwierania i wnikania. \u201eNasuwaj\u0105 si\u0119 pytania: co to jest, co przyci\u0105ga uwag\u0119, co we mnie, odbiorcy, odpowiada na wyzwanie?\u201d9<br \/>\nMoje prze\u017cycia powsta\u0142e w kontakcie z obrazami Marzanny Morozewicz zwi\u0105zane s\u0105 z poznawaniem drugiego cz\u0142owieka. Opis pierwszego obrazu ze \u015bwietlist\u0105 lini\u0105 kieruje moje my\u015bli poza zasi\u0119g ludzkiego do\u015bwiadczenia, w obszary ciemno\u015bci, do pozytywnego my\u015blenia i tw\u00f3rczego dzia\u0142ania. Wydaje mi si\u0119, \u017ce ka\u017cdy przychodz\u0105c na \u015bwiat zaczyna wype\u0142nia\u0107 sob\u0105 pewn\u0105 przestrze\u0144 czasu. Drugi obraz odbieram jako niezapisan\u0105 kart\u0119, a kt\u00f3rej powinien tak\u017ce znale\u017a\u0107 si\u0119 zapis dotycz\u0105cy mego bycia tu i teraz. Tre\u015b\u0107 trzeciego obrazu przypomina egzystencj\u0119 ka\u017cdego cz\u0142owieka, kt\u00f3rego \u017cycie ma by\u0107 uporz\u0105dkowane, nie brutalne lecz zdecydowane, jak w\u015blizgiwanie si\u0119 owej formy o p\u0142ynnym kszta\u0142cie wtapiaj\u0105cej si\u0119 w otoczenie. Ka\u017cdy z opisanych obraz\u00f3w ma swoj\u0105 ekspresyjno\u015b\u0107, kt\u00f3ra powoduje g\u0142\u0119bok\u0105 reakcj\u0119 emocjonaln\u0105 skierowan\u0105 na potrzeb\u0119 tworzenia i nieustannego otwierania si\u0119, aby jak najlepiej zaistnie\u0107. Dostatecznie du\u017ce p\u0142\u00f3tna artystki, poprzez swoj\u0105 aktywno\u015b\u0107 plastyczn\u0105, wyra\u017caj\u0105 otwarto\u015b\u0107 pragnie\u0144 autorki, konsekwentnie realizowanych dzi\u0119ki stawianym przez ni\u0105 coraz to wy\u017cszym i bardziej ambitnym wymaganiom. Wszystkie elementy (formy i barwy) zawarte w wy\u017cej opisanych obiektach plastycznych s\u0105 obdarzone si\u0142\u0105 ekspresji o niepowtarzalnym (w moim odczuciu) wyrazie. Kontempluj\u0105c tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Marzanny Morozewicz doznaj\u0119 pozytywnych wra\u017ce\u0144 zarejestrowanych w symbolach i znakach zawartych w strukturze plastycznej.<\/p>\n<p>1 Jolanta Brach-Czaina, Odkrywanie, Adaptacja, Ekspresja, w: Tw\u00f3rczy odbi\u00f3r sztuki, Bia\u0142ystok, Uniwersytet Warszawski Filia w Bia\u0142ymstoku, 1992, s.111-128.<br \/>\n2 Tam\u017ce s.122.<br \/>\n3 Tam\u017ce s.116.<br \/>\n4 Jolanta Brach-Czaina, Szczeliny istnienia, Warszawa, Pa\u0144stwowy Instytut Wydawniczy,<br \/>\n1992, s.34.<br \/>\n5 Tam\u017ce s.32.<br \/>\n6 Tam\u017ce s.46.<br \/>\n7 Maria Rzepi\u0144ska, Historia koloru, Krak\u00f3w, Wydawnictwo Literackie, 1983, s.602.<br \/>\n8 Jacek Sempoli\u0144ski, Malczewski: skr\u00f3cona spoisto\u015b\u0107, w: \u201eMiesi\u0119cznik Literacki\u201d nr 4\/32, 1969, s.56.<br \/>\n9 Jolanta Brach-Czaina, Tw\u00f3rczy odbi\u00f3r sztuki\u2026..s.112.<\/p>\n<p>Tekst zosta\u0142 opublikowany w pi\u015bmie naukowym NOWY TEST nr 1\/2000.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Danuta Karny, \u015aWIAT KOLORU W OBRAZACH MARZANNY MOROZEWICZ. Dzie\u0142o sztuki otrzymuje od swego tw\u00f3rcy specjaln\u0105 rol\u0119 przenoszenia informacji. Ka\u017cdy artysta malarz zamyka w obrazie zamierzon\u0105 tre\u015b\u0107, blisk\u0105 swoim prze\u017cyciom i pogl\u0105dom. Obraz malarski funkcjonuje samodzielnie, kiedy odbiorca ma do czynienia z samym dzie\u0142em i stara si\u0119 zrozumie\u0107 tw\u00f3rczy zamiar autora. \u201eW tej pierwotnej fazie spotkania [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/501"}],"collection":[{"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=501"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/501\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":503,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/501\/revisions\/503"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=501"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=501"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/mamo.art.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=501"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}