Jan Gryka, TU I TERAZ.

Od pierwszej wystawy Marzanny Morozewicz w Galerii Białej w Lublinie w 1996 roku minęło już sporo czasu oraz zaszło wiele zmian, również w jej twórczości. Generalnie można powiedzieć, że pierwsze obrazy artystki były abstrakcyjne i zawierały w sobie geometryczne formy w powiązaniu z malarskim gestem. Miały one cechy, nazwijmy to, kontemplacyjne czy medytacyjne – jednak nie są to stwierdzenia „ostre” i dokładnie opisujące istotę tych wczesnych cykli obrazów. Z mojej perspektywy było to malarstwo wynikające poniekąd z edukacji akademickiej, co oczywiście nie podważa jego jakości, ale dopiero przełamanie tej konwencji wniosło to „coś”, co definiuje sztukę Marzanny Morozewicz.

czytaj dalej >>>

 

Andrzej Kisielewski, OBRAZY.

 

Nic nie jest pokazane tutaj wprost. Efektem są obrazy zróżnicowane, niejako gotowe do wypełnienia roli nośnika sensów, znaczeń, wartości i mitologii w jakie wyposaża je artystka. Marzanna Morozewicz maluje bowiem szczególnego rodzaju fantomy, intrygujące i i zagadkowe – pociągające swoim własnym wyrazem.

czytaj dalej >>>

 

 

 

Jan Gryka, POSZUKIWANIA FORMY MARZANNY MOROZEWICZ.

Malarstwo Marzanny Morozewicz jest nad wyraz osobiste i dotykalne (…).
Język ten z jednej strony jest niezwykle autorski, z drugiej natomiast uniwersalny.

czytaj dalej>>>

 

Andrzej Kisielewski, DWIE FORMY.

Obrazy Marzanny Morozewicz objawiają specyficzny rodzaj witalności, co wskazuje, że mamy do czynienia z refleksją dotyczącą zarówno sfery życiowej jak i czysto malarskiej.
Można bowiem spojrzeć na jej malarstwo jako na specyficzny rodzaj figuracji, której znamieniem stałaby się skryta, bo nie dosłowna antropomorfizacja formy malarskiej.
Twórczość artystki byłaby w takim ujęciu ukazaniem – jak się może wydawać – treści bardzo osobistych, niemal intymnych w zewnętrznym, a więc wizualnym kształcie obrazu.

czytaj dalej>>>